Kurs powstaje, strona sprzedażowa lśni, reklamy lecą, maile wysłane — a sprzedaży brak.
Jeśli zastanawiasz się, dlaczego Twój kurs online się nie sprzedaje (albo dlaczego może się nie sprzedać), odpowiedź jest brutalnie prosta.
Tworzysz kurs online, którego nikt nie potrzebuje
Ostatnio gadałem z ekspertem od AI. Gość chce zrobić kurs o MCP serwerach dla senior deweloperów.
Fajna, wąska nisza. Cel: 100 000 zł w rok. Dobrze, że w rok, a nie w miesiąc.
Wiesz co mu powiedziałem?
Chłopie, za wcześnie.
Może brutalnie, ale wolałem powiedzieć prawdę, niż przyjąć go do agencji, robić marketing i wiedzieć, że nie ma szans na sprzedaż.
Razem z zespołem wypuściliśmy ponad 207 produktów cyfrowych. Do tego konsultuję twórców, których kurs wisi na sklepie i się kurzy. I ciągle widzę ten sam schemat:
- Ekspert z 20- lub 30-letnim doświadczeniem.
- Ogromna wiedza, której ciężko zakwestionować.
- Piękna strona sprzedażowa, wideo w 4K nagrane w studiu, super grafiki.
- Świetna kampania reklamowa.
- Brak sprzedaży.
Dlaczego? Bo ci twórcy zapominają o jednej rzeczy — sprawdzić, czy ktoś tego kursu online w ogóle potrzebuje.
Twoi klienci mają inny problem, niż Ci się wydaje
Miałem klienta — kurs o pozyskiwaniu leadów B2B przez LinkedIna.
Miał hipotezę, chcieliśmy ją przetestować. Na pierwszej rozmowie dałem mu zadanie domowe: zrób ankietę, pogadaj z ludźmi.
I zrobił. Wiesz co się okazało?
Ci klienci mieli zupełnie inny problem niż planowaliśmy komunikować. Używali innych słów. Mieli inne bolączki. Szukali czegoś innego.
Powiem więcej — po pierwszej kampanii i przeanalizowaniu kupujących okazało się, że klient przestrzelił grupę docelową. Zakładaliśmy, że kupią handlowcy i pracownicy działów sprzedaży. A kupowali właściciele i prezesi firm.
Dlatego tak ważne jest mówić językiem klienta, rozumieć go i tworzyć produkty cyfrowe, których on faktycznie potrzebuje. Nie zgadywać, nie wymyślać, nie teoretyzować.
Walidacja pomysłu na kurs online — 7 kroków zanim zaczniesz nagrywać
Stworzyłem siedmiokrokowy proces walidacji pomysłu na kurs, który pozwala sprawdzić, czy Twój produkt ma szansę się sprzedać — zanim go stworzysz:
- Wybierz pomysł z największym potencjałem — pomysł wart miliony, nie pierwszy lepszy.
- Zdefiniuj idealnego klienta — konkretnie, nie „wszyscy".
- Stwórz unikalną wartość produktu — dlaczego ktoś miałby kupić akurat od Ciebie.
- Znajdź, gdzie są Twoi klienci — w jakich miejscach, grupach, na jakich platformach.
- Zrób badania ankietowe — nie zgaduj, pytaj.
- Przeprowadź rozmowy 1 na 1 — tu wychodzą prawdziwe bolączki.
- Przetestuj lead magnetem — darmowy materiał pokaże, czy jest zainteresowanie.
Jeśli na początku 7 na 10 osób powie, że potrzebuje tego kursu, a potem 2-3 na 10 zapłaci zanim kurs powstanie — to najlepszy znak, żeby go wypuścić.
Większość twórców kursów online pomija walidację
Prawdopodobnie będziesz jak większość twórców. Nie zwalidyjesz pomysłu, bo to ciężka, ręczna praca.
Wszyscy od razu wolą nagrywać kurs, robić stronę, puszczać reklamy — a potem płaczą, że nie ma sprzedaży.
Mam klientkę, z którą działamy od ponad roku. Wiesz co?
Cokolwiek ona wypuści — klienci zawsze to kupują.
Duży kurs, drogi — biorą.
Małe kursy, ebooki, szkolenia — biorą.
Płatna społeczność — dołączają jak wariaci.
Dlaczego?
Bo ona wie, czego ci klienci potrzebują i tylko takie rzeczy dla nich tworzy.
Nie zgaduje, nie wymyśla, nie teoretyzuje.