Branża kursów online obrosła w wiele mitów i fałszywych przekonań, które powstrzymują ludzi przed rozpoczęciem działalności w obszarze produktów cyfrowych. Te mity często powstają z niepełnej wiedzy lub błędnych obserwacji rynku.
Czas obalić pięć najczęstszych mitów dotyczących zarabiania na wiedzy i produktach cyfrowych, które mogą blokować Twój start w tej branży.
Mit 1: Potrzebujesz 100 000 obserwujących na Instagramie
Zaangażowanie ważniejsze niż liczby
Pierwszy mit: musisz mieć 100 000 obserwujących na Instagramie, żeby zarabiać na produktach cyfrowych. To nieprawda.
Po pierwsze, od ilości obserwujących ważniejsze jest zainteresowanie i zaangażowanie tych odbiorców. Lepiej mieć 1000 aktywnych, zaangażowanych followersów niż 100 000 biernych obserwatorów.
Lista mailingowa vs obserwujący na social media
Po drugie, lepiej mieć 1000 osób na liście mailingowej niż 100 000 osób obserwujących na Instagramie. Podczas sprzedaży kursów, produktów cyfrowych, ebooks i szkoleń właśnie na tym się skupiamy - na budowaniu listy adresowej.
Lista mailingowa to Twoje własne medium, nad którym masz pełną kontrolę. Algorytmy social mediów mogą ograniczyć zasięg Twoich postów, ale email zawsze trafi do skrzynki odbiorczej.
Płatna reklama jako alternatywa
Zacząć możesz nie mając ani tego, ani tego, bo przecież mamy płatną reklamę. Wystarczy uruchomić reklamę i przyciągnąć odpowiednie osoby do siebie. To oznacza, że możesz zacząć sprzedawać produkty cyfrowe praktycznie od razu, bez budowania społeczności przez miesiące.
Mit 2: Musisz być najlepszym ekspertem na rynku by sprzedawać kursy
Doświadczenie vs umiejętność rozwiązywania problemów
Mit drugi: musisz mieć 20 lat doświadczenia i być najlepszym, najlepszym, najlepszym na rynku, żeby zarabiać na wiedzy i produktach cyfrowych. Nie zawsze.
Skupiaj się na problemie, jaki jesteś w stanie rozwiązać swoim klientom - czy przeniesiesz ich z punktu A do punktu B. Czasem wystarczy, że jesteś lepszy tylko o 3% od kogoś, i to już wystarczy, żeby zrobić kurs online.
Relatywna przewaga wystarczy
Jeśli znasz te 3%, te trzy elementy, których nie wie ktoś, kto jest odrobinę niżej od ciebie - to już masz przewagę konkurencyjną. Nie musisz być guru światowej klasy, żeby pomóc komuś, kto dopiero zaczyna swoją drogę w danej dziedzinie.
Często najlepszymi nauczycielami są ci, którzy niedawno przeszli przez proces uczenia się, bo pamiętają problemy początkujących i potrafią je rozwiązać w przystępny sposób.
Mit 3: Potrzebujesz profesjonalnego studia do nagrywania kursów
Prostota techniczna na start
Trzeci mit: musisz mieć studio, drogą kamerę, lampy, oświetlenie i zajebiste tło, żeby nagrywać kurs online. To nieprawda.
Tak naprawdę wystarczy:
- Współczesny telefon z przeciętnie dobrą kamerą
- Okno, przez które będzie spadać trochę światła
- Mikrofon za kilkadziesiąt złotych
Wartość ważniejsza niż forma
Jestem za tym, żeby skupić się na wartości, na tym, co dajesz, jaki problem rozwiązujesz, a nie na formie. Forma i jakość przyjdą z czasem.
Jeśli zarobisz już te setki tysięcy złotych, możesz nagrywać od nowa w lepszej jakości. Ale zacznij od czegoś małego, prostego, na tym, na co już masz możliwości.
Klienci kupują rozwiązania, nie produkcję
Pamiętaj, że klienci kupują rozwiązania swoich problemów, a nie jakość produkcji wideo. Jeśli Twój kurs rzeczywiście pomaga, jakość techniczna jest drugorzędna - szczególnie na początku.
Mit 4: Nikt już nie kupuje kursów online
Rynek ciągle rośnie
Mit czwarty: nikt już nie kupuje kursów, ebooks ani żadnych szkoleń. To kompletnie nieprawda.
Rynek cały czas rośnie. Ludzie chcą się uczyć, chcą się uczyć online, i wciąż jeszcze te szkolenia różne stacjonarne przechodzą online. To jeszcze rośnie.
Nowe rynki i umiejętności
Pojawiają się nowe rynki i nowe umiejętności, których można uczyć - na przykład związane z AI, automatyzacją, nowymi technologiami. Każda zmiana technologiczna czy społeczna tworzy nowe potrzeby edukacyjne.
Bańka informacyjna vs rzeczywistość rynku
Jeśli ciągle widzisz jakieś zaproszenia na webinary, to znaczy, że jesteś w pewnej bańce - takiej jak wielu z nas w branży.
Ale wyobraź sobie, że na świecie, a w Polsce jest kilkanaście milionów ludzi - potencjalnych klientów na Twój kurs. Niektórzy z nich nie mają pojęcia, co to jest webinar, niektórzy z nich nigdy jeszcze nie zapisali się na webinar i nie zdają sobie sprawy, że oprócz wiedzy będzie tam również sprzedaż.
Mit 5: Musisz mieć idealny produkt przed sprzedażą
Największy błąd twórców
Piąty mit: musisz mieć idealny produkt przygotowany, żeby móc zarabiać na wiedzy. To nie tylko mit, ale nawet błąd.
Najpierw powinniśmy się skupić na poznaniu klienta, znalezieniu klienta i sprzedaniu produktu, dopiero potem na jego tworzeniu.
Złota zasada: nie twórz przed sprzedażą
Nigdy nie twórz produktu, zanim go nie sprzedasz. Ta zasada może wydawać się kontrintuityjna, ale ma logiczne uzasadnienie:
- Walidacja pomysłu - jeśli ktoś płaci za produkt, oznacza to, że rzeczywiście go potrzebuje
- Oszczędność czasu - nie tracisz miesięcy na tworzenie produktu, na który nie ma popytu
- Kapitał na rozwój - przedsprzedaż daje środki na stworzenie lepszego produktu
- Feedback klientów - możesz dostosować produkt do rzeczywistych potrzeb
Proces przedsprzedaży
Zamiast tworzyć pełny kurs, zacznij od:
- Zbadania potrzeb rynku
- Stworzenia landing page z opisem kursu
- Zebrania przedsprzedaży lub listy zainteresowanych
- Dopiero wtedy tworzenia produktu na podstawie feedbacku
Czas na działanie
Te pięć mitów powstrzymuje tysiące ludzi przed rozpoczęciem działalności w obszarze produktów cyfrowych. Prawda jest taka, że:
- Nie potrzebujesz ogromnej społeczności na starcie
- Nie musisz być światowej klasy ekspertem
- Proste narzędzia wystarczą do stworzenia wartościowego kursu
- Rynek edukacji online wciąż rośnie
- Lepiej sprzedać, a potem stworzyć, niż odwrotnie
Najważniejsze to zacząć, przetestować swój pomysł na rynku i stopniowo doskonalić zarówno produkt, jak i umiejętności marketingowe. Idealna chwila na start już była wczoraj, druga najlepsza to dzisiaj.