Lejek sprzedażowy do kursu online — od lead magnetu po webinar

Sam kurs się nie sprzeda — nawet najlepszy. Potrzebujesz lejka sprzedażowego dla kursu online, czyli ścieżki, która przeprowadza klienta od pierwszego zetknięcia z Tobą aż do zakupu. W tym artykule rozkładam na czynniki pierwsze wszystkie elementy: lead magnet, OTO, bump, upsell, landing page i webinar.


Jak zaprojektować lejek sprzedażowy dla kursu online?

Najpierw obalmy dwa mity.


Mit 1: istnieje jeden idealny lejek dla każdego.
Ktoś, kto mówi "nie rób webinarów, tylko high ticket", zna tylko ten jeden lejek — albo tylko tym modelem mu się "udało". Model sprzedaży trzeba dopasować do Twojego produktu, ceny, celów, grupy docelowej i etapu, na którym jesteś. Każdy lejek działa i żaden nie działa.


Mit 2: nowoczesne, nieznane lejki i tajne metody.
To zwykle znane od lat lejki, lekko zmodyfikowane, pod nową nazwą, albo hybrydy. Do sprzedaży kursów potrzebujesz znać 5 lejków i umieć je łączyć oraz modyfikować.


Lejek webinarowy na żywo


Kiedy go wybrać:
produkty 500-3000 zł z opcją "kup teraz", produkty high ticket 2500+ z opcją "umów rozmowę". To stabilny, pewny model — również dla początkujących.


Zalety:
doskonale buduje zaufanie, możesz zarobić kilkadziesiąt (a nawet kilkaset) tysięcy złotych, otwiera drogę do kolejnych lejków i automatyzacji.


Wady:
dla produktów poniżej 500 zł to strzelanie z armaty do wróbla. Trzeba robić na żywo — dużo przygotowań, zaangażowanie przed, w trakcie i po. Gdy coś spieprzysz, kolejna iteracja dopiero za kilka tygodni.


Schemat: reklama → zapis na webinar → OTO zaraz po zapisie → maile powitalne i edukacyjne → webinar → maile sprzedażowe → zamknięcie okienka.


Lejek Trip Wire


Kiedy go wybrać:
tanie produkty 50-200 zł, gdy rozumiesz grupę docelową i masz w zanadrzu droższy produkt.


Zalety:
dobry na start, świetny do pozyskiwania klientów, działa na automacie, optymalizujesz go pod ROAS (wkładasz tysiąc, wyjmujesz cztery).


Wady:
nie zarobisz kokosów. To lejek do pozyskiwania płacących klientów, nie do robienia wielkich pieniędzy.

Schemat: reklama → tani produkt startowy → popup zbierający maila → upsell → koszyk → maile odzyskujące porzucony koszyk.


Lejek Lead Magnet + OTO


Kiedy go wybrać:
chcesz przetestować pomysł na produkt, zbudować listę adresową i masz pomysł na droższy produkt na później.


Zalety:
świetny do budowania listy i testowania nowych pomysłów, niski próg wejścia, szybko nanosisz zmiany.


Wady:
przyciąga poszukiwaczy darmowej wiedzy i nie zarobisz na nim kokosów.

Schemat: reklama → zapis na darmowy lead magnet → OTO na stronie podziękowania → maile → sprzedaż droższego produktu na mailu.


Lejek autowebinar


Kiedy go wybrać:
droższe produkty 500+, gdy masz już przetestowany tradycyjny webinar i masz dość prowadzenia na żywo.


Zalety:
działa na automacie, szybka optymalizacja, nadaje się do drogich produktów, możesz montować i zmieniać prezentację.


Wady:
odradzam robić go na pierwszy raz — najpierw tradycyjny webinar, potem automatyzacja. Grupa docelowa w końcu się wyczerpie i trzeba pokombinować.


Lejek High Ticket


Kiedy go wybrać:
drogie produkty 2500-20 000 zł, wydłużona decyzja zakupowa, wolisz mniej klientów i większe kwoty.


Zalety:
automatyczny napływ leadów, szybki zwrot z inwestycji, postrzegana wartość produktu rośnie trzykrotnie, mało kroków do optymalizacji.


Wady:
wymaga rozmowy telefonicznej — kwalifikacja, sprzedaż, follow-up. I raczej nie wystarczy, żeby to był sam nagrany kurs.


Schemat: reklama → wideo trening → zapis na rozmowę → ankieta → rozmowa kwalifikacyjna i sprzedażowa.


Hybrydy.
Lejki możesz łączyć: webinar + lead magnet, Trip Wire + webinar, high ticket + webinar + autowebinar. Drabina wartości i ścieżka klienta budują się właśnie z takich połączeń.


Czy lead magnet powinien być darmowy, czy płatny za 27 zł?

W naszej nomenklaturze lead magnet z definicji jest darmowy. Ebook, kurs, szkolenie, wideo, arkusz, lista — forma jest drugorzędna, ale lead magnet zazwyczaj jest za darmo.

Jeśli mówimy o czymś płatnym za 27 zł — to już płatny produkt i inny lejek, inaczej optymalizowany, z innymi celami.

Ale uwaga na ważną rzecz: takie tanie produkty często działają jak magnes na konkretnych klientów, jako produkt wejściowy. I w wielu przypadkach kontakt do osoby, która wydała 27 zł, jest więcej wart niż kontakt zebrany szeroko przez darmowy materiał. Darmowy lead magnet to magnes na leady, ale też magnes na darmożerców.


Czy lead magnet ma być PDF, e-book czy 3 wideo?

Brutalna prawda: 97% PDF-ów, które pobieramy, ląduje na dysku i nigdy ich nie otwieramy.

Problem z PDF-em:

  • Zero zaangażowania, zero relacji, zero zaufania
  • To jednorazowy strzał — w najlepszym wypadku ktoś zobaczy kilka pierwszych stron
  • Ciężko się utożsamić z Tobą jako twórcą przez ścianę tekstu


Rozważ zamianę PDF-a na 3-dniowy kurs wideo.
Dlaczego to działa lepiej:

  • Większa otwieralność — masz 3-5 maili do wysłania, nie jeden
  • Więcej interakcji i więcej minut oglądania Ciebie
  • Budujesz zaufanie, bo ludzie z Tobą przebywają


Pomysły na angażujący lead magnet:

  • Quiz — pytania prowadzące do rozwiązania, pozwala segmentować odbiorców po odpowiedziach
  • Kalkulator — niesamowicie użyteczny, klient od razu robi obliczenia
  • Checklista — łatwa do oddelegowania, pomaga zrealizować proces
  • Webinar — interakcja i ogromne zaangażowanie
  • Mini-kurs wideo — 3 lekcje rozwiązujące jeden problem
  • Kurs e-mailowy — codziennie jeden mail z jedną wskazówką
  • Lista/zestawienie — np. lista narzędzi potrzebnych do startu
  • Darmowy okres próbny — przy aplikacjach i SaaS
  • Fragment książki lub audiobooka — wykorzystujesz istniejący materiał


Jeśli już robisz PDF:

  1. Nie ma wyglądać jak praca domowa z 2003 roku — weź szablon z Canvy
  2. Dodaj zdjęcia i informacje o sobie
  3. Dorzuć ćwiczenia, pola do uzupełnienia, obliczenia — żeby zmusić do interakcji
  4. Jeśli wybierasz darmowy materiał — sprzedawaj jak najszybciej (OTO zaraz po zapisie, sprzedaż w 2-3 mailu)


Dobry lead magnet rozwiązuje jeden mały problem, jest łatwy i szybki w konsumpcji, daje obietnicę i ją spełnia.


Co to jest one-time offer (OTO) i jak go ustawić w koszyku?

OTO to jednorazowa oferta pojawiająca się zaraz po tym, jak ktoś zapisze się na lead magnet albo dokona zakupu. Zamiast nudnej strony podziękowania — od razu pokazujesz tanią, ograniczoną czasowo ofertę.


Cechy chwytliwego OTO:

  • Natychmiastowa wartość
  • Uzupełnia temat lead magnetu lub webinaru, ale nie spali tematu głównego produktu
  • Łatwo konsumowalne i szybkie do wdrożenia
  • Budzi efekt wow: "potrzebuję tego"


Jak skonstruować ofertę OTO:

  • Przecena 50-90%
  • Cena 37-97 zł
  • Licznik i ograniczenie czasowe (np. 15 minut)
  • Jasno: co to jest, co dostanę, co mi to da, szybkie wezwanie do akcji


OTO ma jeszcze jedną zaletę — w jakimś stopniu zwraca koszty reklamy. Czasem 70%, czasem 160%, skrajnie nawet 700%.


Co to jest bump w koszyku — czy go potrzebuję?

Bump offer (bump) to cross-sell przy kasie — tańszy od produktu głównego dodatek, który klient może jednym kliknięciem wrzucić do koszyka.

Moje doświadczenie: lepiej dać bumpa niż go nie dać. Nawet jeśli to coś krótkiego i prosto opisanego, ludzie i tak to biorą — około 30-70% osób dodaje bumpa do koszyka.

Im lepiej dopasowany, tym więcej osób bierze. Dorzuca to ~15% do końcowego wyniku praktycznie za darmo. Wyjaśnij tylko dokładnie, co to jest, jak działa i dlaczego jest skuteczne.


Jak zbudować upsell, żeby zwiększyć wartość klienta?

Upsell, jak sama nazwa wskazuje, ma być droższy od produktu wejściowego. W lejku Trip Wire działa tak: reklama → produkt startowy → klient klika → widzi ofertę droższego produktu, którego może dodać do koszyka.


Zasady dobrego upsella:

  • Musi być powiązany z produktem wejściowym — nie może odbiegać tematycznie
  • To kontynuacja pierwszego produktu — coś, co przyspieszy lub ułatwi konsumpcję tego pierwszego (gotowce, szablony, kopiuj-wklej)
  • Albo coś, co dotyczy tej samej grupy, ale rozwiązuje kolejny problem
  • Nie więcej wiedzy. Nie kolejny poziom. Coś, co utrzyma motywację i da efekt szybciej i przyjemniej
  • Łatwy do wytłumaczenia w nagłówku i trzech korzyściach
  • Pokaż cenę regularną, przecenę i szybką wartość — żeby klient jednym rzutem oka zdecydował


Cena produktu startowego + upsell zwykle do 200 zł — wyżej konwersja spada. Daj opcję: "biorę pakiet" albo "biorę sam produkt startowy".


Czy puszczać reklamę bezpośrednio na koszyk, czy przez landing page?


Landing page
— gdy musisz mocniej pokazać i opisać produkt, zbudować zaufanie różnymi elementami. Nawet krótki landing daje więcej miejsca do popisu.


Bezpośrednio na koszyk
— gdy chcesz przetestować produkt bez inwestowania w strony. Wtedy fajnie opisz koszyk, dodaj zdjęcia, gwiazdki, opinie, pokaż cenę przed przeceną, dorzuć bumpa. To może spinać się równie dobrze jak landing.


Prosta zasada:
im łatwiej produkt wytłumaczyć w nagłówku i kilku zdaniach, tym śmielej możesz iść bezpośrednio na koszyk.


Co umieścić w sekcjach landing page'a sprzedażowego?

Sprawdzona struktura strony sprzedażowej — 24 sekcje, które przeprowadzają klienta od problemu do zakupu:

  1. Nagłówek
  2. Rozpoczęcie oferty
  3. Wymień problemy
  4. Bolesne konsekwencje ignorowania problemu
  5. Zbawienne rozwiązanie problemu
  6. Korzyści z posiadania produktu
  7. Obietnica transformacji A → B
  8. Elementy kursu/materiałów
  9. Lekcja demo
  10. Inna droga
  11. O mnie
  12. Bonusy
  13. Wizualizacja produktu i bonusów
  14. Prezentacja ceny
  15. Nie czekaj, kup teraz
  16. CTA — wezwanie do akcji
  17. Śmieszna cena (ośmieszenie ceny)
  18. Neutralizacja obiekcji
  19. Opinie
  20. Dla kogo jest to rozwiązanie
  21. Dla kogo NIE jest to rozwiązanie
  22. Gwarancja
  23. FAQ — najczęściej zadawane pytania
  24. Post scriptum

Esencja każdej oferty: z jakiego punktu A do B przeniesiesz klienta, 3 największe problemy, 3 główne korzyści, 1 największa obiekcja.


Jak odzyskiwać porzucone koszyki?


Sposobów jest wiele — reklama remarketingowa to jeden z nich. Ale w lejkach typu Trip Wire robimy to sprytniej.


Gdy klient klika "przejdź do koszyka", wyskakuje popup, w którym podaje maila i zgodę marketingową. Myśli, że to krok 1 z kilku. A tak naprawdę pobieramy jego maila — wpada na listę mailingową — i dopiero potem widzi ofertę z upsellem.


Dalej są scenariusze:

  • Kupił produkt z upsellem → nic mu nie wysyłamy na odzyskiwanie
  • Kupił tylko produkt startowy → wysyłamy maile z do-sprzedażą upsella (po 2 godzinach i kolejnego dnia)
  • Porzucił koszyk → wysyłamy automatycznie 2 maile: po 20 minutach przypomnienie, po 2 godzinach drugie


Te proste maile "masz produkt w koszyku, kliknij i dokończ zakup" zawsze pozwalają odzyskać kilkanaście procent zakupów.


Jak długo trwa idealny webinar?

Książkowo — do 90 minut, przy czym fajnie, gdyby sprzedaż zaczynała się około 50. minuty.

Ale to tylko teoria. Mieliśmy webinary trwające 2,5 godziny, które sprzedawały świetnie. Mieliśmy 40-60 minutowe, które też sprzedawały.

Ważniejsze niż czas: budowanie emocji, pokazywanie kontrastu, budowanie bólu i chęci zakupu, możliwie szybka sprzedaż. Nie przeciągaj. Nie odpowiadaj na wszystkie pytania.


Jak podzielić czas na webinarze — ile na merytorykę, ile na sprzedaż?

Sprawdzone ramy czasowe prezentacji webinarowej:

  • 10-15 minut — wstęp, powitanie i "o mnie"
  • 40-50 minut — część merytoryczna
  • 20-30 minut — część sprzedażowa
  • 15-20 minut — Q&A (pytania i odpowiedzi + sprzedaż)


Struktura wstępu:
przywitanie, obietnica (co uczestnik osiągnie), agenda, zapowiedź bonusu dla wytrwałych, zasady.


Budowanie autorytetu:
Twoje osiągnięcia, wyniki klientów, Twoja historia, wizja sukcesu.


Część merytoryczna:
celem jest przekonać uczestników, że to, co zadziałało u Ciebie, zadziała u nich. Dawaj konkret i mięso do wdrożenia. Ale mów "co" trzeba zrobić, nie "jak" — żeby nie spalić sprzedaży kursu.


Część sprzedażowa — kluczowe zasady:

  • Jeśli boisz się sprzedawać, ludzie będą bali się kupować
  • Stackuj ofertę — rozbij produkt na składowe, pokaż korzyść i wartość każdej, nie pokazuj tylko "kurs z modułami"
  • Użyj presji — ograniczenie czasowe i ilościowe
  • Pokaż możliwość rozbicia na raty 0%, pokaż ile to złotych dziennie
  • Użyj psychologii tłumu — "właśnie dołączyła Kasia... o, Jurek dołączył..."
  • Link do oferty cały czas widoczny — w komentarzu, na bannerze


Czemu na webinar przyszło 800 osób, a kupiło tylko 30?

Najpierw doprecyzuj liczby: ilu się zapisało, ilu przyszło, ilu było na żywo i ilu kupiło — na żywo czy w całym okienku.

Jeśli było 800 na żywo i kupiło 30 przez całe okienko — to faktycznie niska konwersja.

Jak znaleźć przyczynę? Mierz wszystkie etapy zakupowe: zapisy, OTO, potwierdzenia maili, otwieralność maili przypominających, SMS-y, aktywność na webinarze, kliknięcia w ofertę, konwersję strony sprzedażowej, otwieralność maili sprzedażowych.

Tam, gdzie liczby są słabe — tam szukaj problemu.

Ale nie ukrywam: zazwyczaj słaba sprzedaż wynika z słabej oferty, niedopasowanej do grupy docelowej. Albo oferta była fajna, ale webinarem przyciągnąłeś nieodpowiednie osoby.


Czy ustawiać hasło do pokoju webinaru?

Jestem za tym, żeby nie ustawiać. Upraszczaj. Im mniej kliknięć i im mniejsza bariera, tym więcej osób pojawi się na żywo.


Jaką platformę webinarową wybrać?

Taką, która Ci odpowiada.

My najczęściej korzystamy ze StreamYard i łączymy się z YouTube — transmisja idzie na YouTube. Link do webinaru to po prostu link do YouTube, gdzie ludzie oglądają i komentują, w środowisku, które dobrze znają.

Nie przywiązuj się do konkretnej nazwy — ważne, żeby platforma była stabilna i prosta dla uczestnika.


Czy auto-webinar zarabia mniej niż webinar na żywo?

Zasadniczo tak — ale liczy się okres czasu.

Miesiąc autowebinaru vs. jedna kampania webinaru na żywo? Webinar na żywo wypadnie lepiej. Ale autowebinar chodzący przez cały rok vs. jedna akcja na żywo? Autowebinar może wyjść lepiej.

Zalety autowebinaru: działa automatycznie, zmiany wprowadzasz z dnia na dzień bez wielkiego zaangażowania, łatwo mierzysz i optymalizujesz.

Z doświadczenia: na autowebinarze najlepiej sprzedają się produkty za 700-900 zł. Na webinarze na żywo spokojnie sprzedasz produkt za 2500 zł.

Jak nie zapominać o sprzedaży podczas Q&A na webinarze?

Zapamiętaj jedno: sesja Q&A nie służy do odpowiadania na pytania. Służy do sprzedaży i rozbijania obiekcji.

Pomocna jest pętla: pytanie → odpowiedź → sprzedaż. Pytanie, odpowiedź, odesłanie do kursu. I znów: pytanie, odpowiedź, sprzedaż.

Na slajdach miej przypomnienie, że link jest w komentarzu. Jeśli nie ma pytań od uczestników — miej w zapasie standardowe pytania i odpowiadaj na nie.

Co zrobić, jeśli na webinar przyjdzie 20 osób zamiast 200?

Najpierw sprawdź, ilu się w ogóle zapisało. Jeśli zapisało się 40, a przyszło 20 — to dobra statystyka.

Jeśli na webinarze faktycznie jest mało osób, opcji ratunkowych jest niewiele, zwłaszcza gdy sam prowadzisz. Jeśli masz kogoś na zapleczu:

  • Wyślijcie dodatkowego maila lub SMS-a (zwłaszcza jeśli tego nie robiliście)
  • Poproście o udostępnienie transmisji znajomym

Ale szczerze — taka statystyka zwykle oznacza, że błąd popełniłeś dużo wcześniej i teraz trudno uratować sytuację.

Czy w mailu z powtórką webinaru dawać link do strony sprzedażowej?

Tak. Podczas kampanii sprzedażowej w każdym mailu dajesz link do strony sprzedażowej. Bez wyjątków.